Mali żołnierze

Mali żołnierze

Film „Szeregowiec Ryan” zrobił na mnie ogromne wrażenie. Dzięki niemu bowiem uświadomiłem sobie, jakim okropieństwem jest wojna i że należy robić wszystko, by do niej nie doszło. Takiej świadomości nie mają na pewno dzieci, które regularnie spotykają się ze swoimi znajomymi, by „bawić się w wojnę”. Wiadomo jednak, że zabawa staje się lepsza, gdy w rękach trzyma się nie patyki, ale repliki prawdziwego uzbrojenia. Na rynku zabawek mnóstwo jest wszelkiego rodzaju karabinów i pistoletów. Najprostsze modele to po prostu zrobiona zwykle z plastiku mniej lub bardziej wiernie odwzorowana replika broni palnej. O wiele ciekawsze są zabawki, na które trzeba wydać odpowiednio większe, ale za to zabawa nimi daje o wiele większą frajdę.

Niektóre zabawki imitują dźwięki wystrzałów. Mam tu na myśli zarówno znane wszystkim pistolety na kapiszony, jak i bardziej skomplikowane karabiny z pneumatycznym mechanizmem akustycznym. Jednak prawdziwą gratką dla dzieci bawiących się w „strzelanego” są pistolety strzelające plastikowymi kulkami. Ich największa wada to fakt, że takim pociskiem można zrobić komuś krzywdę. Zabawa w wojnę jest wpisana w dzieciństwo, dlatego nie warto się oburzać, że prawdziwy konflikt to nic przyjemnego, a lepiej po prostu zrozumieć chęć dzieci do udawania żołnierzy.

Wstecz
Copyright Reserved - mocno.com.pl