Artystom drzwi jak malowane

Artystom drzwi jak malowane

Zwariowane i ekscentryczne zdawałoby się na hipisowsko – artystyczną modłę życie, jest wyznacznikiem mieszkańców dokąd wiodą ścieżki Kopenhaskich uliczek, ścieżki te zaś wiodą wprost do Christiani. Jest to de facto, jak dotąd jedyne w całej europie wolne miasto artystów. Ta założona, trzydzieści lat temu z górką - dzielnica Christiania, aktualnie jednak prezentuje się nieco odmiennie, niżeli z początków istnienia gdy domy nie miały nawet tam drzwi. Niemniej jak dawniej, także dziś domy tam nie mają zamków w drzwiach, same drzwi są często kolorowe, malowane w rozmaite wzory, zrobione zaś częstokroć są z surowców wtórnych, obecnie bowiem nawet pośród artystów ważne są zagadnienia recyclingu, energii odnawialnej i ochrony zasobów naturalnego środowiska.

Bynajmniej jednak nie jest to tam nowością samą w sobie, gdyż artyści siłą rzeczy, zawsze miewali wyraźne tendencje do życia w harmonii i zgodzie z otaczającą ich samych przyrodą, nie jest i nigdy nie było im wszakże obce stosowanie nowatorskich rozwiązań i technologii. W rezultacie artyści nie tylko samej Christianii mają drzwi kolorowe, ekonomiczne i ergonomiczne ale też same ich domy, nierzadko zaskakują przeciętnych zjadaczy chleba rozmaitymi, wydumanymi kształtami i faktem wykonania z materiałów dość nieoczekiwanych. Konstrukcje domów oscylują w licznych zastosowaniach – począwszy do domów pływających, wiszących, podziemnych, podwodnych i co tylko jeszcze raczy przyjść do głowy. Wszystko jest w tej mierze dopuszczalne, ważne aby miało systemy pozyskiwania energii z odnawialnych źródeł.

Równie ważnym jest też aby stosowane tam systemy pozyskiwania odnawialnych energii, oczyszczania ścieków etc – były wydajne. Christiania na przykład, istnieje przez te ponad trzydzieści lat właśnie dlatego między innymi, pomimo że jest w ścisłym centrum ruchliwej stolicy Danii, lecz wciąż pozostając w ciszy, spokoju i czystości właśnie dzięki wydajnym oczyszczalniom i czystej energii. Tamtejszym mieszkańcom udało się zatrzymać czas, pierwotna otoczka i czystość tych terenów jest wciąż ich zaletą. Zaś sam ten fakt, już czyni pracę artystów możliwą tam, dając przy tym ukojenie i spokój - tak upragniony. W Polsce był przeto Nikifor który malował w krynicy drzwi i okna ludziom w błękity aniołów czy inne kolory, cieszyło to nawet Jana Kiepurę.

Wstecz
Copyright Reserved - mocno.com.pl